ALBANIA GÓRY PRZEKLĘTE – WYPRAWA TREKKINGOWA z MICHAŁEM NOWAKIEM

TERMIN: 27 sierpnia – 10 września 2022
Trekking dla osób z bardzo dobrą kondycją fizyczną!

Dzień 1: Wylot z Warszawy 10:35 – przylot do Podgoricy 12:35 (stolica Czarnogóry). Przejazd do wioski Vermosh (1055 m n.p.m.). Będziemy jechać pięknym wąwozem rzeki Cemit. Zatrzymamy się w miejscowości Tamare (95 km). Czas podróży ok. 4 h. Nocleg w guesthousie.

Dzień 2: Zaczynamy trekking. Wejście na szczyt Maja e Grebenit (1839 m n.p.m.). Przejście do miejscowości Lepushe (1200 m n.p.m.). Podejścia: 800 m, zejścia: 600 m, dystans: 12 km.

Dzień 3: Lepushe (1200 m) – Popadija (2030 m) – Taljanka (2057 m) – Lepushe (1200 m). Dzień fantastyczny widokowo. Podejścia: 800 m, zejścia: 800 m, dystans: 9 km.

Dzień 4: Trasa Lepushe (1200 m) – szczyt Maja e Berizhdolit (1979 m) – miejscowość Vukli (732 m) – nocleg w Nikcz (670 m). Podejścia: 500 m, zejścia: 400 m, dystans 14 km.

Dzień 5: Trasa wymagająca, ale piękna widokowo. Przejście: Nikcz (670 m n.p.m.) – przełęcz Qafa e Dobraces (1750 m n.p.m.) – przełęcz Qafa e Pejes (1825 m n.p.m.) – Thethi (750 m n.p.m.). Podejścia: 1200 m, zejścia: 1100 m, dystans: 14 km.

Dzień 6: Zwiedzanie pięknej doliny Thethi – wizytówka gór Przeklętych. Dzień wypoczynkowy po trudach wędrówki. Spacer do wodospadów Grunas (800 m n.p.m.). W dalszej części przejazd do miejscowości Nderlysaj i spacer 1,5 km do przepięknego jeziorka Blu Eye (jeszcze nie tak dawno Błękitne Oko było niedostępne nie tylko dla turystów, ale także dla zwykłych Albańczyków. Miejsce, przez wiele lat, miał bowiem na wyłączność komunistyczny dyktator – Enver Hodża). Nocleg w Thethi.

Dzień 7: Ładujemy bagaże na konie i idziemy do sąsiedniej doliny Valbone (960 m n.p.m.) przez przełęcz o tej samej nazwie Valbona (1795 m n.p.m.). Podejścia: 1000 m, zejścia: 800 m, dystans: 12 km.

Dzień 8: Dzień wymagający i wspaniały widokowo – wejście na Maja e Rosit (2522 m n.p.m.). Nocleg w Valbone. Suma podejść: 1600 m, zejścia: 1600 m, dystans: 16 km. Dla pragnących naładować akumulatory – dzień relaksu.

Dzień 9: Kolejny fantastyczny widokowo dzień. Valbone (960 m n.p.m.) – Preslopit (2039 m n.p.m.) – Qafa Borit (1850 m n.p.m.) – Cerem (1150 m n.p.m.). Podejścia: 1100 m; zejścia: 900 m. Dystans: 12 km.

Dzień 10: Przejście do Doberdol (1800 m n.p.m.) przez Aljuci Pass (1916 m n.p.m.). Podejścia: 750 m; zejścia: 200 m. Dystans: 12 km. Trzeba spakować się na dwa dni.

Dzień 11: Ostatni dzień trekkingu w górach. Zdobywamy najwyższy szczyt Kosowa – Djeravica (2656 m n.p.m.). Schodzimy na stronę Kosowa. Przejazd do albańskiego Bajram Curri. Dotrzemy tam późnym wieczorem. Podejścia: 850 m, zejścia: 950 m, trekking: 12 km.

Dzień 12: Perełka naszego wyjazdu: rejs po turkusowym jeziorze Koman 2h. Przejazd z osady Koman do miejscowości Szkodra. Wieczorne zwiedzanie miasta.

Dzień 13: Podróż nad morze – riviera czarnogórska.

Dzień 14: Pobyt nad morzem – opcjonalnie wycieczka fakultatywna do Starego Baru lub Kotoru.

Dzień 15: Przejazd na lotnisko w Podgoricy około 3h. Wylot do Warszawy 16:35.
————————————————————————————————————————————————
WAŻNIEJSZE INFORMACJE
Trekking prowadzi w większości przez rejony dość dzikie i mało turystyczne. Można wciąż spotkać się tutaj ze stadami owiec i końmi na halach oraz z niezmienionym przez turystykę rytmem życia we wioskach. Oprócz pięknych, rozległych, czasem wręcz nie-europejskich widoków możemy natrafić na wiele artefaktów z przeszłości, np. kościoły katolickie (tylko w górach Przeklętych się uchowały z czasów dyktatury Enwera Hodży) czy… bunkry. Zejdziemy też do bardziej dostępnych i turystycznie rozwiniętych miejscowości jak Theth i Valbone ze sklepami i barami.

BAGAŻ
Chodzimy z lekkim plecakiem. Nasz bagaż będzie transportowany na miejsce noclegu samochodami oraz na koniach. I właśnie dlatego obowiązuje limit bagażu max 7 kg na osobę. Należy zabrać tylko niezbędne rzeczy i nie pakować ich do walizek, gdyż są trudne do przewożenia na koniach. Tam gdzie to możliwe proszę o jedną torbę czy większy plecak na dwie osoby. Proszę o zaopatrzenie się w solidne worki transportowe dla ochrony przewożonych rzeczy.

Nie potrzebujemy dużej ilości rzeczy, a zwłaszcza śpiworów do spania. Czysta pościel oraz koce, które są na miejscu, wystarczą, Zdaję sobie sprawę, że na koniec jedziemy nad morze i każdy uczestnik / uczestniczka zechce wyglądać pięknie i elegancko się prezentować, ale… konieczna jest maksymalna redukcja i wzięcie tylko niezbędnych rzeczy. W Teth lub Valbone – gdzie zostajemy po dwie noce, możemy zrobić zbiorcze pranie i gospodynie nam to wysuszą.

KONDYCJA i PRZYGOTOWANIE FIZYCZNE
Wymagane jest dobre przygotowanie kondycyjne! Trekking nie jest trudny technicznie, nie planuję szlaków z łańcuchami – niemniej jest wymagający fizycznie. Mamy do przejścia ponad 100 km po górach i sporo przewyższeń. Zalecam bieganie i wyjazd w jakieś góry w ramach treningu.

NOCLEGI
Śpimy w wygodnych guesthousach, w domach prywatnych często o bardzo fajnym klimacie i dobrym standardzie. Gospodarze są mili i bardzo gościnni. Kuchnia pyszna. Wszędzie mamy zapewnione wygodne łóżka i gorący prysznic. Pod koniec trekkingu śpimy w miejscu, gdzie nie dociera normalny transport i warunki są nieco bardziej surowe. Będziemy musieli spakować się na dwa dni – bez prowiantu, a jedzenie będzie na miejscu.

Do nawigacji polecam aplikację mapy.cz. Jest darmowa. Trzeba ściągnąć mapę off-line Albanii. Każdy powinien ją mieć na telefonie. Nic lepszego nie ma!

POGODA
Zaczynamy w sierpniu – będzie ciepło, a w dolinach może nawet gorąco. Temperatura 25-30 stopni, w słońcu może być wyższa. Musimy oczywiście jak we wszystkich górach świata (szczyty na ok. 2500 m) być przygotowani na wszystko: zwłaszcza na deszcze i burze, a jak burze to i grad…

Z racji tego, że będzie dość ciepło, istnieje realne zagrożenie występowania burz; musimy więc wychodzić dość wcześnie. Na samych szczytach temperatura może w najgorszym wypadku oscylować poniżej 5 stopni, może być silny wiatr – jak to w górach. Liczymy jednak na ciepłe/upalne lato i przyjemności z tym związane.

UWAGA! Każdy musi mieć sensowne nakrycie głowy (czapka, dobra chustka), filtr 50 i okulary przeciwsłoneczne. Poparzenia słoneczne i udary są dość częste. Ja osobiście chodzę w koszulkach z długim rękawkiem oraz długich cienkich spodniach (raczej bawełnianych), które mogę podwinąć – nie trzeba się dużo smarować i utrzymuję komfort podczas wędrowania.

WODA
Prokletije to masywy wapienne i mimo występowania źródeł, w wyższych partiach może być problem z wodą. Zalecam zawsze nabieranie wody „do pełna” na wszelki wypadek. W upalne dni trekkingowe powinniśmy pić dużo.

ZDROWIE
Proszę pamiętać o zabraniu apteczki osobistej (jedna na dwie osoby) z podstawowymi lekami, witaminy „konsumowane” na co dzień oraz różnego rodzaju plastry na otarcia Compeed, skaleczenia czy pęcherze. Koniecznie też środek przeciwbólowy i środek przeciw biegunce. Służba zdrowia jest w rejonach odwiedzanych na przyzwoitym poziomie i w razie poważniejszych problemów możemy liczyć na dobrą opiekę.

OBUWIE
Zalecam wziąć lekkie buty trekkingowe, siateczkowe, mogą być ponad kostkę oraz sandały – najlepiej trekkingowe. Odradzam ciężkie buciory ze względu na temperaturę i niepotrzebny wysiłek. Buty muszą być przed wyjazdem przetestowane w górach, żeby nie obcierały i nie wykluczyły kogoś z działania.

BEZPIECZEŃSTWO
Odwiedzane miejsca są bezpieczne dla turystów. Mieszkańcy bardzo się cieszą, gdy w ich strony docierają goście, a ich bezpieczeństwo i zadowolenie jest brane za punkt honoru – to nie żart! Drobnej przestępczości jest bardzo niewiele. Jak w całym świecie na Bałkanach są kieszonkowcy oraz oszuści, należy więc odpowiednio zabezpieczyć posiadane pieniądze, dokumenty. Najlepiej nosić je w specjalnie do tego przygotowanych saszetkach czy bezpiecznych kieszeniach. Należy też rozdzielać gotówkę na kilka miejsc. Ja do tej pory nie miałem żadnych problemów w tym zakresie, a wszyscy miejscowi byli bardzo (bądź ekstremalnie) przyjaźni i pomocni.

Jedynym sporadycznym zagrożeniem mogą być psy pasterskie. W takich przypadkach musimy trzymać się razem i czekać, aż pasterz przywoła psy. W razie spotkania z agresywnym psem na szlaku, trzeba zawsze ustawiać się przodem do zwierzęcia, ustawić kijki w pozycji obronnej i powoli się wycofywać. Można zakupić mały gaz pieprzowy, ale nie mam pojęcia jaką może mieć skuteczność.

Poza tym będziemy przebywać w terenie wysokogórskim i jako takim stanowiącym obiektywne zagrożenie dla zdrowia i życia. Prosimy w terenie górskim o stosowanie się do zaleceń lidera, który dysponuje odpowiednim doświadczeniem przewodnickim i wysokogórskim. Samowolne opuszczenie grupy (bo np. “tam jest góra, na którą ja muszę koniecznie wejść!”) bez uzgodnienia z liderem grupy, będzie traktowane jako rezygnację z wyprawy i wyłączenie się spod opieki lidera.

W czasie trekkingu w górach mamy ustaloną dokładną trasę, ale możemy ją w zależności od okoliczności lekko modyfikować. Na trudniejsze trasy przewiduję dodatkową opiekę lokalnego przewodnika.

WYŻYWIENIE
Podczas trekkingu mamy zapewnione w cenie: śniadanie, często też skromy prowiant na drogę oraz obiadokolacje. Posiłki z reguły są obfite i zawsze można zabrać coś ze śniadania. Poza trekkingiem, czyli Szkodra i pobyt nad morzem: obiadokolacje i lunche we własnym zakresie (śniadanie jest w cenie). Podczas trekkingu są możliwości zakupu wody, innych napojów oraz słodyczy – są sklepy i przydrożne bary. Zalecam wziąć z Polski w umiarkowanych ilościach tzw. szturm żarcie tj. orzeszki, żele, batony energetyczne. W trakcie wędrówki napotkamy pasterzy u których zatrzymamy się na degustacje serów czy żeby napić się kawy. Z Bałkanów nikt nie wróci głodny!

TRANSPORT
Podczas transferów będziemy poruszać się busami oraz samochodami terenowymi. Bagaż, który nie będzie zabierany danego dnia na trekking, przewieziony zostanie samochodami, a także przetransportowany końmi.

PIENIĄDZE
Najlepiej zabrać ze sobą euro. Jednostką monetarną Albanii jest lek = 100 qindarek, choć w obiegu praktycznie nie występują monety o nominale niższym niż 5 leków. Przeważnie 200, 500, 1000, 2000 i 5000 leków.

W górach większość schronisk, sklepów i „kawiarenek” przyjmują euro. W Czarnogórze oficjalną walutą obowiązującą jest euro. Szacuję, że na wszystkie wydatki, w zależności od zamiłowania do wydawania pieniędzy, uczestnicy przeznaczą ok. 150 euro/os. Przy oszczędnym trybie może wystarczyć 100 euro, ale jak ktoś lubi jeść i pić wino oraz rakiję i robić zakupy – powinien zabrać więcej, bo jest dużo okazji do zakupów…

JĘZYK
Generalnie zazwyczaj znajdziemy kogoś, kto mówi prostym angielskim – często są to dzieci lub młodzież. Po rosyjsku raczej się nie porozumiemy. W Czarnogórze bez problemu dogadamy się w języku serbsko-chorwackim. Co do Albanii to naukowcy do tej pory nie ustalili skąd pochodzi język albański ani z jakimi innymi językami jest spokrewniony. Najprawdopodobniej stanowi zupełnie odrębną gałąź w rodzinie języków europejskich. Oznacza to dla nas, że praktycznie całe słownictwo – z wyjątkiem zapożyczeń – jest dla nas zupełnie niezrozumiałe i trudno sobie albańskie słowa skojarzyć z czymkolwiek znanym i wywnioskować co oznaczają. Przykładowo słowo „motër” oznacza siostrę, a „baba” ojca…

Miejscowi zdają sobie sprawę, że język albański nie jest zbyt oczywistym wyborem do nauki za granicą i bardzo entuzjastycznie reagują na najmniejsze próby powiedzenia czegoś po albańsku. Nawet „dzień dobry” czyli „mirëdita” oraz „dziękuję” czyli „faleminderit” spowodują uśmiech na twarzy rozmówcy i reakcje w stylu „skąd tak dobrze znasz albański”? Mimo wszystko jest to język “miękki” i miły uszom, dlatego dość szybko się go nabywa.

KUCHNIA
Można skomentować: śródziemnomorska czyli znakomita. Z alkoholi w górach dostaniemy dobrą Rakiję oraz niezłe lokalne piwo. Na nizinach dostępne jest także wspaniałe wino z Bałkanów, ale też z Włoch i Grecji. A dla niejedzących mięsa znajdziemy odpowiednie warianty.

EKWIPUNEK

● apteczka osobista
● bielizna na zmianę
● buty trekkingowe – dwie pary (mogą być niskie)
● czapka / chusta od słońca
● czołówka + baterie zapasowe
● strój kąpielowy – przyda się w górach dla amatorów kąpieli w blueye i nad morzem
● kijki trekkingowe
● krem z filtrem 50 (raczej i tak się opalicie)
● kurtka membranowa (przeciwdeszczowa)
● kurtka polar cieńsza
● lekki plecak ok. 30 max 40 l do noszenia na co dzień
● lekkie buty trekkingowe (ja używam siateczkowych) lub/i sandały na zmianę –
przydadzą się na dni spacerowo-relaksowe i do poruszania się po guesthousach
● lekkie spodnie membranowe w razie deszczu/burzy/wiatru
● lekkie spodnie trekkingowe
● krótkie spodenki na upalnie dni
● okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV
● paszport oraz ID – najlepiej oba
● pieniądze na własne wydatki i pamiątki
● plecak/torba max 80 litrów – najlepiej na dwie osoby ewentualnie dodatkowo wór transportowy
● podstawowe przybory toaletowe i ręcznik
● cienkie rękawiczki polarowe ewentualnie bez palców, opaska na głowę na niską temperaturę
● powerbank
● aparat foto
● lekki nóż/ zapalniczka
● zatyczki do uszu i osłonka na oczy podczas snu

CENA DEWIZOWA (940 euro) ZAWIERA m.in.:

– wszystkie noclegi od 27 sierpnia do 10 września
– posiłki – w trakcie trekkingu dwa dziennie: śniadanie i obiadokolację, w niektórych miejscach tzw. lunch pack – mały prowiant na drogę; w Szkodrze oraz nad morzem w cenę wliczone są śniadania (trzy obiadokolacje – we własnym zakresie)
– wszystkie transfery włączając w to prom na jeziorze Koman
– transport samochodem/na koniach niepotrzebnych bagaży w trakcie wędrówki do miejsca noclegu
– ubezpieczenie: NW (do 4000 euro) + KL z kosztami ratownictwa (do 100 tys. euro)
– opiekę doświadczonego polskiego lidera/przewodnika oraz miejscowego, jeśli zajdzie taka potrzeba

UBEZPIECZENIE od kosztów rezygnacji

Mamy nadzieję, że nic złego nikomu się nie przytrafi i wyruszymy w komplecie, ale… licho nie śpi i nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. A jeśli los byłby mało łaskawy, to konsekwencją może być całkowita utrata wpłaconych środków dewizowych. Zgodnie z zasadami uczestnictwa w jakiejkolwiek imprezie, uczestnikowi nie przysługuje zwrot kosztów za świadczenia niewykorzystane z winy własnej lub przypadków losowych. Odzyskanie środków z powodu konieczności anulowania wyjazdu może nastąpić wyłącznie na podstawie ubezpieczenia (wykupionej polisy), które może zawrzeć każdy uczestnik we własnym zakresie i własnym interesie po dokonaniu należnej wpłaty za udział w danej imprezie.

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, niejasności, pytań, propozycji, sugestii itp. prosimy o kontakt mailowy (polskiehimalaje@tlen.pl) bądź telefoniczny: 730 777 045 lub 784 400 502.